Chyba niezbyt pewnym głosem przedstawiłam się, bo kobieta, która miała być moją mama zaśmiała się i powiedziała, żebym się nie bała. Umówiłyśmy się w parku, gdy do niego doszłam czekała już na mnie. Zmieszana usiadłam obok niej i zamurowało mnie. Naprawdę była bardzo bogata, i aż wstyd było mi obok niej siedzieć. Przywitała się i zaczęłyśmy rozmawiać. Na wszystkie tematy. Znalazłam w niej przyjaciółkę, której nigdy nie miałam. Około godziny dwudziestej drugiej zabrała mnie do hotelu, w którym było już uszykowane dla mnie łóżko. Jako pierwsza zajęłam łazienkę, zrobiłam sobie długą kąpiel, po czym założyłam koszulkę i ruszyłam w stronę łóżka. Zjadłam jeszcze smaczne danie z hotelowej restauracji i wypiłam łyk herbaty cytrynowej. Kobieta określiła mnie słowami: "Byłaś lekko zarumieniona rozchyliłaś ciepłe wargi i oddychałaś spokojnie, równomiernie. Spałaś." Równo o 11 obudził mnie przemiły głoś sługi, podającego śniadanie. Podał mi plany na dzień i eleganckie ubranie. Za pół godziny miałyśmy wyjechać z miasta, w myślac wirowały mi tylko słowa "bogata rodzina" i "w końcu się stąd wyrwę".
***
Wjechaliśmy czarnym porshe na najbogatszą dzielnicę NY. Po drodze obeszłyśmy kilka galerii handlowych, zmieniłam się od stóp do głow. Nowa fryzura, nowa garderoba, nowa rodzina, nowy dom. Wysiadłam z samochodu stojąc przed najpiękniejszy domem jaki kiedykolwiek widziałam. Zbliżałam się do niego, delikatnie wystukując szpilkami rytm, kobieta szła kilka kroków za mną. Drzwi otworzyło nam dwóch mężczyzn w garniturach. Spojrzałam niepewnie w jej stronę, czując ucisk w żołądku. Uśmiechnęła się wskazując ręką drogę. Przekroczyłam próg z zawstydzeniem rozglądajać się po pomieszczeniu. Mój wzrok utkwił w miejscu gdzi stała reszta rodziny. Zapomniałam, że dobre kontakty z "mama", to nie wszystko. Nastolatek zmierzył mnie wzrokiem i wszedł po schodach bez słowa. Poczułam się niekomfortowo, ale "tata" mnie akceptował. Razem zaprowadzili mnie do pokoju, naprzeciwko Scotta. Rzuciłam się na łóżko pełne poduszek i przeprowadziłam dość ciekawą rozmowę z nowymi rodzicami. Gdy wszyscy opuścili pokój mogłam obejrzeć go dokładnie. Po prawej stronie były drzwi: jedne od łazienki z wielką wanna po środku, a obok była wielka garderoba z masą kolorowych ubrań. Wzięłam kąpiel i w ręczniku udałam się po piżamki. Leżałam już w łóżku oglądając kreskówki, kiedy do pokoju zapukał brat.